sobota, 4 stycznia 2014

16. "To twoja córka"

   Nala od kilku dni dziwnie się czuła. Nie mogła spać po nocach, bo dręczyły ją koszmary, a we dnie nie polowała. Nie miała w ogóle siły by chodzić, a co dopiero biegać. Sarafina bardzo martwiła się o córkę, a Skaza był zdenerwowany tym, że ani Nala ani Sarafina nie chciały polować. Malka też się denerwował, bo jego dziewczyna nie chciała się z ni  spotykać. "Na razie" jak powiedziała.

   Po tygodniu już się czegoś domyślała i postanowiła, ze na razie powie o tym tylko Malce, żeby nie rozniosło się po Lwiej Skale zbyt wiele.

- Hej Malka. Mogę z tobą porozmawiać?

- No dobrze skoro wcześniej nie miałaś na to ochoty. O co chodzi?

- Ja... ja ...

- No powiedz to wreszcie, bo trochę mi się spieszy.

- Chyba jestem w ciąży.

- Co?! - zdziwił się Malka.

- No nie wiem tego na 100%, ale tak podejrzewam. Nie chce iść sama do Rafikiego. Pójdziesz ze mną?

- Chyba oszalałaś. Nie mam teraz czasu żeby bawić się w ojca, a ty co chcesz zrobić? Chyba nie zamierzasz urodzić tego dziecka? - krzyknął Malka.

- A dlaczego nie - oburzyła się Nala. - I wiesz co nic mnie już nie obchodzisz. Nie kocham cię, bo tak naprawdę to kocham i zawsze będę kochała Simbę.

- Simbę?! Nala obudź się on zginął rok temu.

   Nala już tego nie słyszała, bo odbiegła zalana łzami. Poszła do baobabu Rafikiego i ten potwierdził jej przypuszczenia. Lwica bardzo się bała. Powiedziała o tym matce, a ta była uradowana, ale tez zmartwiona zachowaniem Malki.

   Nala była załamana jeszcze przez parę tygodni aż do narodzin lwiątka. Urodziła piękną córeczkę, ale niestety mała była częściowo chora. Lwica poszła pokazać Safi - tak nazwała córkę - Malce z czego lew nie za bardzo się ucieszył. Zaczął mówić:

- Zabierz ją stąd. Nie chce jej.

- To twoja córka. Musi poznać swojego ojca, nie sądzisz?

- Nie chce jej tu widzieć. I czemu ona właściwie tak dziwnie chodzi?

- No bo jest jeszcze mała - powiedziała Nala pełna lęku, że Malka zauważy, że Safi taka się urodziła.

- Nie prawda. Kłamiesz, ona jest przecież chora. Chcesz mi wetknąć chore dziecko. Idź stąd. Nie chcę cię więcej widzieć, a jej tym bardziej - krzyknął rozgniewany Malka i odszedł.

   Lwica chwilę patrzyła ze smutkiem na małą Safi, która teraz próbowała chodzić, ale jej się to nie udawało. Nala zaczęła płakać. Była beznadziejna. Jak mogła iść to Malki z małą. To omal nie złamało jej serca. Malka przecież jej nie kochał. Jej i ich córki, bo była inna. I pomyśleć, że Nala zakochała się w tak okrutnym lwie.

 


Mała Safi niechciana przez ojca
(oczy, ogon, grzywka po Malce. Futro po Nali)


sobota, 28 grudnia 2013

15. Miłość Malki

   Nala nigdy jeszcze nie oglądała się za innymi lwami niż Simba. Nie miała na to ochoty, ale i czasu w końcu musiała się zajmować Mheetu, ale też polować w tak młodym wieku. Wiedziała już, że Kula chodzi z Chumvim, a Tama z Tojem. Tylko ona nie miała partnera. Nie chciała albo po prostu nie była jeszcze na to gotowa. Była nastolatką. Często o tym zapominała i nie obchodziły ją obowiązki jakie miała do wykonania. Skaza dużo od niej oczekiwał.

(Malka :) )

   Był jednak ktoś kto ja kochał choć nie umiał tego okazać. Tym lwem okazał się Malka. On bardzo lubił obserwować Nalę podczas polowania. Była przecież taka zwinna i ... piękna, ze tracił przy niej zmysły. Nigdy jednak nie odważył się zapytać ją czy zechce się z nim przejść na spacer. Albo się bał, albo po prostu mu na to nie pozwała jego siostra, która była przyjaciółką Nali. Nie chciała bowiem, by jej brat zepsuł życie Nali.

   Jednak jak mówią miłość wszystko może znieść tak tez Malka nie słuchał Kuli tylko robił to na co miał ochotę i zaprosił lwicę na spacer. Panowała cisza, a to dlatego, że Malka nie wiedział jak ma zacząć rozmowę z Nalą, która teraz była dla niego kimś więcej niż tylko przyjaciółką. W końcu jednak przerwał długą ciszę.

- Nala ja...

- O co chodzi Malka?

- Nie wiem jak ci to powiedzieć.

- Po prostu.

- Nie, a jeśli ty... nie, nie mogę.

- Malka - powiedziała i popatrzyła na przyjaciela takimi oczami, ze od razu wykrztusił.

- Ja cię kocham.

- Naprawdę? - Nala trochę się dziwiła, ale chwilę pomyślała i nagle również zrozumiała, że wreszcie odnalazła kogoś kogo kiedyś zgubiła. Tez poczuła miłość do Malki, który przecież zawsze był dla niej przyjacielem i nic więcej. W końcu jednak wyznała Malce prawdę.

- Wiesz Malka, ja tez trochę się bałam, ale też cię kocham.

   Malka strasznie się ucieszył, z tego, że jego przyjaciółka, a teraz jego dziewczyna go kocha. Para szła teraz razem przytuleni w świetle księżyca.

 

                                       *                         *                       *

 

   Następnego dnia Nala zdała sobie sprawę z tego co stało się poprzedniej nocy. Koniecznie chciała to powtórzyć. Od razu poszła do Malki, który był akurat trochę zajęty, ale chętnie poszedł z Nalą nad wodospad. Gonił ją, a nawet wepchnął do wody, lecz ona natychmiast z niej wyskoczyła. Bawili się tak jeszcze trochę, a potem poszli do jaskini po czym przytuleni do siebie zasnęli.


---------------------------------------------------------------------------------------------
Jak wam się podoba notka. Trochę krótka, ale myslę, że fajna.
:) Gabu21

niedziela, 8 grudnia 2013

14. "Chce żeby zamiast ciebie był tu tata! "

   Od razu mówię, że ten post nie jest zaliczany do konkursu :) Życzę miłego czytania. A i jeszcze:
Post dedykuje Karo, która regularnie czyta tego bloga :) Dzięki

_______________________________________________________________________

Na Lwie Ziemi jak co dzień było trudno o jedzenie. Sarafina robiła wszystko, by Nali i Mheetu żyło się lepiej. Chodziła na polowania i do Skaza. Nali czasami wydawało się, ze jej mama chodzi do króla tylko dlatego, ze go kocha. To było nieprawdą. Sarafina kochała tylko Shizasena. No tak od jego śmierci minął już miesiąc, ale nikt o nim nie zapomniał, a na pewno nie Sarafina. Nala bardzo tęskniła już za tatą. Za Nela również. Nie miała nikogo do kogo miałaby się zwrócić i choć był jeszcze Mheetu, Nala uważała go za młodszego i nierozumiejącego podobnych spraw.

- Mamo czemu ciągle chodzisz do króla? - zapytała pewnego dnia Nala.

- Och to bardzo trudno wytłumaczyć dziecku w twoim wieku.

- Ale mamo?

- No wiesz Skaza obiecał, że jeśli dotrzymam mu towarzystwa to zostawi was w spokoju i będziecie mieli co jeść.

- Tata nigdy by na to nie pozwolił.

- Ala Nala, Skaza wcale nie jest...

- Co?! Jak możesz go bronić?! - krzyknęła Nala.

- Nala o co ci chodzi? - zapytała spokojnie Sarafina.

- Jak mogłaś ?! Nienawidzę cię! - krzyknęła Nala pełna łez po czym dodała:

- Chcę żeby zamiast ciebie był tu tata! - po czym odbiegła.

Biegła już długo po czym zatrzymała się by odpocząć. Jak jej matka mogła zrobić coś takiego. Przecież kochała tatę. Albo przynajmniej tak się Nali zdawało, może to nie było prawdą.

Shizasen patrzył na całą tę sytuacje. Kochał swoją córkę, ale nie wiedział jak wytłumaczyć Nali, że on już nie wróci i już nigdy nie będą razem. Nala była jego szczęściem, tylko, że on już ją stracił przez swoją śmierć. Miał jeszcze Shetani - matką Nali, ale to mu nie wystarczło. Nie był do końca szczęśliwy. Nie mógł między innymi powiedzieć Nali, że jej przyjaciel Simba żyje czy o tym, że Nela mieszka na Rajskiej Ziemi. To było zabronione. Tak jak spotykanie się ze swoimi dziećmi na ziemi.

Ni wędrował trochę czasu na wyznaczony mu kierunek, ale nie odnalazł jeszcze swojego brata. Szedł właśnie przez Lwią Ziemię gdy nagle usłyszał głosy jakiejś lwicy. Podszedł do niej i powiedział:

- Witaj. Czy nie znasz może króla Shizasena z Gwiezdnej Ziemi?

- Kim jesteś?

- Jego bratem.

- To muszę cię zasmucić, bo Shizasen nie żyje.

- Jak to? A jego córka Nala?

- Ona...

- Kim ty w ogóle jesteś ? - zapytał Ni.

- Nazywam się Sarafina i przez trochę czasu byłam żoną Shizasena, a teraz kiedy on nie żyje jestem matką Nali.

- A gdzie ona jest ?

- Nie wiem. Pokłóciła się ze mną, a ja nie mogę powiedzieć jej jej matką jest Shetani i tak naprawdę nie ma już nikogo kto mógłby się nią zająć.

- No tak. Pójdę jej poszukać i porozmawiać z nią.

- Dobrze, ale nie mów jej o...

- Tak wiem.

I tak Ni poszedł szukać swojej bratanicy. Nie wiedział co jej powie, ale miał nadzieję, ze później będzie dobrze. Wyjaśni jej to co ojciec lwiczki nie przekazał jej za życia. Nagle zauważył płaczącą lwiczkę. To musiała być ona. To była Nala.

- Cześć. Co się stało? - przywitał się Ni.

- Kim jesteś?

- Bratem twego ojca - odparł Ni, a Nala od razu się do niego przytuliła.

- Jestem tu by ci pomóc Nala.

- Skąd znasz moje imię?

- No jak to skąd. Twój ojciec kiedyś powiedział mi jak masz na imię. Nala wiem, ze ci ciężko i po to tu jestem żeby ci pomóc. Twój ojciec zawsze mówił, ze jesteś jego małą córeczką, i że nigdy cię nie zostawi. Zginął, ale on jest z tobą.

- Ale ja nigdy go już nie zobaczę, prawda?

- Nala to nie jest takie proste, ale będę robił wszystko, żeby ci pomóc.

- Dziękuję wujku - powiedziała Nala, a ze oczy jej się kleiły zasnęła w łapach Ni. On był bardzo szczęśliwy. Udało mu się wszystko wytłumaczyć Nali. Bardzo cieszył się ze swojego sukcesu, ale teraz kiedy już wykonał swoje zadanie wziął Nalę w pysk i zaniósł do Sarafiny. Musiał już odejść ale obiecał, że wróci, więc Sarafina się nie martwiła. No i wszystko było dobrze.

piątek, 29 listopada 2013

Konkursik

   Hej! Wiem, ze mało postów, ale chciałabym zrobić konkursik świąteczny.
Każdy lubi dostawać prezenty, prawda? Odpowiedzcie poprawnie na pytania, a zdobędziecie prezencik niespodziankę. Pierwsza osoba, która rozwiąże test poprawnie i prześle odpowiedzi na mojego maila : szyglowskag@gmail.com lub wilczek.kodi@gmail.com otrzyma nagrodę.
UWAGA! KONKURS TRWA TYLKO NA TERENIE POLSKI!!!

Zadania:
1. Kim są rodzice Nali (podaj imiona i tytuł np. Sarabi i ... , zwykłe lwy, rozumiecie? Jak nie to pytać)
2. Najlepszy przyjaciel Neli to...
3. Głównymi bohaterami są...
4. Gdzie dzieje się akcja? (Podaj wszystkie ziemie wymienione na blogu)
5. Kim jest Sarafina dla Nali?
6. Bratem Shetani jest...
7. Dlaczego Nela nie chce wrócić do domu? (podaj powód lub sytuację)

Pytania ogólne:
1. Co najbardziej podoba ci się w tym blogu?
2. Co byś zmienił/ła?
3. Zostaniesz obserwatorem? (Chyba, że już jesteś to nie odpowiadaj)

Dodatkowe:

Zaproś mnie na facebooku;
Gabriela Szydłowska

na asku:
Gabu21

zaobserwuj moje inne blogi :)



                                      I miejsce: dyplom, banner, 10 komentarzy + niespodzianka
                                      II miejsce: dyplom, banner, 5 komentarzy
                                      III miejsce: dyplom, banner, 3 komentarze
                                      IV i niżej: dyplom, 1 komentarz

Zapraszam! Konkurs trwa do 1 stycznia 2014 roku :)
Życzę powodzenia :))


niedziela, 24 listopada 2013

13. Bo czasem tracimy tych, których kochamy najbajrdziej

Nela ostatnio bardzo dziwnie się zachowywała. Sita nie wiedziała co ma z tym zrobić. W końcu zdobyła się na odwagę i poszła do przyjaciółki.

- Nela posłuchaj co się dzieje? Ostatnio jakoś dziwnie się zachowujesz w towarzystwie Waziego. Czy cos się stało?

- Nie nic. Idziesz ze mną na polane się pobawić.

- Co za pytanie? Oczywiście - wykrzyknęła księżniczka i pobiegła za Nelą.

Bawiły się w pobliżu Sakara, ojca Sity. Był on bardzo dobrym królem i ojcem, ale również zauważył, że Nela jest jakaś nieswoja. Nie pytał o nic lwiczkę tylko rozmawiał ze swym przyjacielem Kodim. Kodi był nowym lwem w stadzie na Rajskiej Ziemi i podobno był zaginionym bratem króla Kesiego z Kraju za Rzeką choć o tym nie wiedział tak samo jak Sakar.

Przyjaciółki bawiły się właśnie w berka gdy na Nelę wyskoczył Wazi. Zszedł z lwiczki i spytał czy może przyłączyć się do zabawy. Nela odparła, że tak ale Sita, a nawet Sakar byli przeciwni, ponieważ lewek ostatnio przysporzył im wielu kłopotów i problemów. To przez niego Rajska Ziemia i Lwia Ziemia nie byli dobrymi sąsiadami i każdej chwili mogła rozpocząć się wojna.

Nela odeszła smutna. Lubiła Waziego, a ojciec Sity zabraniał jej się z nim bawić. Gdyby byli tu jej rodzice to pozwalaliby bawić się jej z Wazim. Nela zaczęła tęsknić za rodziną, a nawet za Nalą, która przecież była starsza i mogłaby ją obronić. Lwiczka jednak nie miała ochoty na powrót do domu. Zaraz przecież ona była w domu. Teraz jej pawdziwym miejscem zamieszkania była właśnie Rajska Ziemia. Kochała tu być i kochała swoich nowych rodziców Asali i Sakara no bo w końcu się nia zajeli i nie zostawili jej na śmierć. Była im za to wdzięczna i teraz nie musiała się juz zastanawiać gdzie miała dom, bo ona była w domu.



Shizasen obserwował córkę i był uradowany, ze Nela żyje. Smuciło go tylko to, że nie chce wrócic na Lwią Ziemię do matki i rodzenstwa.

W tym czasie dołączyła do niego Shetani i zapytała:
-Więc to jest twoja córka?

- Tak, tylko zastanawia mnie jedno: Czemu nie chce wrócić do domu?

- Oh Shizasenie moze ona chce mieszkać właśnie tu.

- A ty gdzie wolałabyś mieszkać: na obcej ziemi czy w domu z rodziną.

- No więc... Moze zapytaj ją o to czemu tu chce zamieszkać.

-Nie, nie będę jej tego mówił. Nie chcę by się wystraszyła. Ale jest jeszcze jedna sprawa: Czemu Nela tak strasznie nienawidzi Nali?

- Nie wiem czy moge ci o tym powiedzieć.

- Co masz na myśli?

- Co Nala powiedziała ci kiedy Nela zagineła?

- Że rozszarpały ją hieny.

- To nieprawda.
- To jaka jest prawda? - zdenerwował się Shizasen.



- To przez naszą córkę. Nala poszła wtedy z rodzeństwem na spacer, ale kiedy Nela spadała do wąwozu i Nala myślała, że jej siosra zginęła to powiedziała wam tę bajkę by nie zostać ukarana. Tamtej nocy widziałam ją i ona płakała. Nie chciała kłamać po prostu się bała. Wtedy gdy ją zobaczyłam przypomniałam sobie ten dzien kiedy zginęłam. Nie chciałam ci nic mówić. Po prostu to było dla mnie za wiele. Wiem, że nie zrobiłbyś jej krzywdy, ale...
- Rozumiem - odparł Shizasen i przytulił do siebie żonę. - nie musisz mi tego tłumaczyć. Chodźmy już pora wracać. Musimy jeszcze odwiedzić Nalę.

- Dobrze - powiedziała Shetani i ropłynęli się w powietrzu.



Nela poszła teraz do jaskini gdzie spędzała noc. Zza kamienia nagle wyszedł Sakar, a lwiczka się wystraszyła i lekko pisnęła.

- Ciiiii... to tylko ja. - Odparł jej przybrany ojciec - słuchaj mam do ciebie pytanie.

- O co chodzi?

- Czy ty kochasz Waziego?

- Ja... Yyyy... Nwm.

- Jak to nie wiesz. Przecież to widac jak np. Patrzycie sobie w oczy.

- No dobrze : KOCHAM GO.

- Masz zakaz się z nim spotykać.

- Co?!

- Zrozumiałaś?

- Tak rozumiałam - powiedziała ze smutkiem Nela.

- To dobrze. A teraz dobranoc - odparł Sakar i odszedł.

Nela poczuła, ze łzy napływają jej do oczu. To była prawda: ona kochała Waziego, ale co to miało być? Czemu nie może się z nim spotykać? Na te pytania nie umiała na razie odpowiedzieć.


_______________________________________________________
_ takich liter używam gdy rozmawiają ze sobą duchy: np. Shetani i Shizasen lub starżnicy którymi są np. Shizasen (Nala), Mufasa (Simba), Rainy (Roza) {dalsze opowiadania}
Myślę, że opowiadanie wam się podoba i życzę miłego czytania kolejnych notek :)
 
 

niedziela, 10 listopada 2013

Smutek i pytanie

   Cześć! Wiem, że dawno nie pisałam zadnego posta, ale nikt już nie komentuje tego bloga. Zastanawiam się czy w ogóle go nie usunąć. Jak myślicie?
Mam do was jeszcze jedno pytanie: Wiecie o co chodzi z Nalą i Shetani? no i jak podoba wam się pomysł, że Nala jest zaginioną księżniczka? ( piszecie w komentarzach i myślę, ze pod tym wpisem będzie w ogóle jakiś komcio :)