niedziela, 12 stycznia 2014

17. "Gdzie moja mała Safi?" cz.1

Przepraszam was od razu za to, ze nie pisze o Neli, ale postaram się poprawić. Ten post również nie jest o niej. A i jeszcze chce polecić wam bloga Nke Lynch: http://publicsongs21873.blogspot.com/
____________________________________________________________________

   Safi miała już tydzień gdy Nala poszła z nią na łąkę. Lwiczka nie umiała chodzić z czego Nala była zawsze zmartwiona. Jej córka była chora, nikt jej nie chciał, nawet jej własny ojciec, którego Nala nienawidziła.

   Szła teraz z małą nieopodal rzeczki, gdy nagle zauważyła Malkę. On tez ją zobaczył i pobiegł w jej stronę. No i jak przewidywała Nala zaczęła się ciężka rozmowa na temat Safi:

- Po co ją tu przyprowadziłaś? - Zapytał lew.

- Jak myślisz? Wolno jej przecież chodzić na spacery. - odrzekła Nala.

- Jej nie! Ona jest nienormalna. Nie potrafi chodzić. Urodziłaś mi chorą córkę.

- To nie moja wina. Może jej ojciec był nienormalny. - krzyknęła Nala.

- Ty! Jak możesz - zdenerwował się Malka i zaczął zbliżać się do Nali.

- A i jeszcze coś rozpowiedziałam całej Lwiej Ziemi, ze to twoja córka. Twojej dziewczynie też.

- Jak mogłaś! Byłem taki głupi, ze w ogóle się z tobą zadawałem. I pomyśleć, że chciałem cię za żonę, przecież ty nawet byś mnie nie kochała.

   Wtem Nala rzuciła się na Malkę i zaczęła z nim walczyć, jednak po chwili padła pokonana przez lwa. Była taka słaba. Wzięła małą, a lew krzyknął za nią:

- Jeszcze pożałujesz, że w ogóle ją urodziłaś. Obiecuję ci to.

   Nala wcale się nie przeraziła groźbą po prostu pobiegła do domu. Gdy była na miejscu opowiedziała o wszystkim Sarafinie. Ta trochę się zmartwiła, ze może stracić wnuczkę, bo ostatnio Malka był bardzo nieprzewidywalny. Obiecała sobie, że będzie bardziej pilnować Safi by nie stało się cos strasznego.

   Gdy zbliżał się wieczór Mheetu i Safi zaczęli się świetnie bawić. Mheetu nie przeszkadzało to, ze córka jego siostry nie chodzi. Bawił się z nią w zapasy, gdy nagle mała przewróciła się i zaczęła płakać. Nala natychmiast przybiegła do lwiczki i zaczęła ją przytulać, a na Mheetu nakrzyczała.

- Nala przestań na niego krzyczeć. To tylko dziecko - powiedziała Sarafina broniąc syna.

- Przepraszam Mheetu. Możecie się bawić, ale może w coś spokojniejszego.

- No to niby w co! - wybuchnął Mheetu. - Ty w ogóle nie chcesz się ze mną bawić. - Krzyknął i wybiegł z groty.

- Mheetu zaczekaj. - próbowała ratować sytuację Nala i pobiegła za bratem.


CDN.


a teraz fotka :)

(Przepraszam, że Safi nie ma grzywki)
 
 
Jak myślicie:
 Co stanie się w kolejnym rozdziale?
Do czego doprowadzi Mheetu?
 

                                        

LIEBSTER AWARD

Hej! Właśnie dowiedziałam się, że zostałam nominowana do Liebster Award. Bardzo serdecznie dziękuję Irmie Ruszkowskiej z bloga http://aria-volturi.blogspot.com/ i Nike Lynch z bloga http://zycieniny.blogspot.com/

 
 
 

Dziękuję za nominację!!!

 
 
Zasady
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz 11 pytań.
 

Zadane mi pytania!!!
od Irmy: 

1.Ulubiona bajka z dzieciństwa?
2.Ukochane zwierzęta?
3.Jaki typ książek najbardziej lubisz?
4.Twoje największe marzenie?
5.Ulubiony kraj?
6.Wymarzona praca?
7.Co cię wzrusza?
8.Wolisz wampiry czy zmiennokształtnych ze zmierzchu?
9.Najgorszy wypadek jaki ci się przydarzył?
10.Ulubiona potrawa?
11.Czy jesteś singlem/singielką?
 
Moje odpowiedzi:
1. "Król Lew"
2. Wilki
3. Przygodowe, Autentyczne
4. Zostać pisarką
5. Polska ale też USA
6. Zawodowe pisarstwo
7. Hmm... Chyba to jak widzę nasze polskie lasy i zwierzęta, które i nich mieszkają. Jak na wysypisku śmieci :(
8. Wampiry
9. Jeszcze nie miałam
10. Pierogi <3
11. tak

Od Nine Lynch:
1. Dlaczego założyłaś blog?
2. Jakiego rodzaju filmy lubisz?
3. Co chętnie robisz w wolnym czasie?
4. Lubisz zwierzęta? Jak tak, to jakie?
5. Ulubiony zespół muzyczny?
6. Prowadzisz blog sama, czy z kimś?
7. Masz jakiegoś najlepszego, wiernego przyjaciela?
8. Lubisz czytać książki?
9. Jak chciałabyś mieć na imię, gdybyś mogła sobie sama wybrać?
10. Ulubiona postać nad przyrodzona?
11. Pragnienie życiowe?

 Moje odpowiedzi:
1. Rok temu moja nauczycielka zwróciła uwagę na to, że pisze świetne opowiadania i od tego zaczął się pomysł na blog
2. Najbardziej to autentyczne i przygodowe
3. Czytać, czytać, czytać <3, ale też pisać
4. Tak. Najbardziej Wilki <3 Kocham
5. Nickelback
6. Tego? Sama
7. Tak
8. KOCHAM <3 <3
9. Nela, Lila, Katie
10. Nie wiem
11. Zostać światowej sławy pisarką
 
Nominowani:
Moje pytania
 
1. Czemu postanowiłaś/łeś założyć bloga?
2. W jakim wieku zaczęłaś/łś pisać?
3. Na urodziny chcesz dostać.
4. Czytasz książki?
5. Twój ulub. film.
6. Masz zwierzątko?
7. Twój ulub. przedmiot w szkole.
8. Na imię chciałabyś/chciałbyś mieć...
9. Czy twoim mottem mogłoby być "Życie jest po to by się śmiać. Nie płacz" ?
10. Zaobserwujesz tego bloga?
11. Czytasz mojego bloga?

 
 
 
 

 

sobota, 11 stycznia 2014

Wyniki Konkursiku!

miejsce 1 - . . . Karo . . .


Zadania:
1. Kim są
rodzice Nali- Jej rodzicami byli Shetani i Shizasen
2. Najlepszy przyjaciel Neli to- Jej najlepszym przyjacielem jest Wazi
3. G
łównymi bohaterami są- Są
to Nala, Nela i Mheetu
4. Gdzie dzieje si
ę akcja?- Lwiej Ziemi, Rajskiej Ziemi i w Kraju Za Rzeką 5. Kim jest Sarafina dla Nali?- Jest dla niej matką zastępczą 6. Bratem Shetani jest- Lew, obecnie rządzący Gwiezdną Ziemią (chyba nie podałaś jego imienia ale możliwe że ja nie zauważył
am)
7. Dlaczego Nela nie chce wróci
ć do domu?- Nie chce wrócić ponieważ w dzieciństwie podczas spaceru z rodzeństwem spadła do wąwozu i jej siostra myślała że ta nie żyje więc ją zostawiała. Jednak Nela żyła i ma za złe siostrze to ze nawet nie sprawdził
a jej stanu

Pytania ogólne:
1. Co najbardziej podoba ci si
ę
w tym blogu?- Twój styl pisania i obrazki :)
2. Co by
ś zmienił/ł
a?- Chyba nic :P
3. Zostaniesz obserwatorem?- Bardzo ch
ę
tnie :D
P.S. Mów mi Karo :)


(Odpowiedzi Karo)

A oto nagrody:

Dyplom
+
10 komentarzy
+
niespodzianka
do wyboru:
-filmik na YouTube
(W formie zdjęć)
-Książka pt. "Prawdziwa przyjaźń'
+
banner
 
 
 
 
miejsce 2 - nie przepraszam również 1 dla . . . Irmy Ruszkowskiej . . .
 
 
Nagrody:
 
                            
Dyplom
+
10 komentarzy
+
niespodzianka
do wyboru:
-filmik na YouTube
(W formie zdjęć)
-Książka pt. "Prawdziwa przyjaźń'
+
banner
 
 
 
 
 
 
SĄ DWA PIERWSZE MIEJSCA BO ZGŁOSIŁY SIĘ TYLKO DWIE OSOBY. I NIE CHCIAŁAM IM DAWAC INNYCH. :)
 
Mam pytanie do Karo: Masz bloga? Jak tak to podaj mi adres.
A i jeszcze jedno: Bannery będą jutro przy notce :) Przepraszam
 
Gratuluję jeszcze raz Karo i Irmie

 

sobota, 4 stycznia 2014

16. "To twoja córka"

   Nala od kilku dni dziwnie się czuła. Nie mogła spać po nocach, bo dręczyły ją koszmary, a we dnie nie polowała. Nie miała w ogóle siły by chodzić, a co dopiero biegać. Sarafina bardzo martwiła się o córkę, a Skaza był zdenerwowany tym, że ani Nala ani Sarafina nie chciały polować. Malka też się denerwował, bo jego dziewczyna nie chciała się z ni  spotykać. "Na razie" jak powiedziała.

   Po tygodniu już się czegoś domyślała i postanowiła, ze na razie powie o tym tylko Malce, żeby nie rozniosło się po Lwiej Skale zbyt wiele.

- Hej Malka. Mogę z tobą porozmawiać?

- No dobrze skoro wcześniej nie miałaś na to ochoty. O co chodzi?

- Ja... ja ...

- No powiedz to wreszcie, bo trochę mi się spieszy.

- Chyba jestem w ciąży.

- Co?! - zdziwił się Malka.

- No nie wiem tego na 100%, ale tak podejrzewam. Nie chce iść sama do Rafikiego. Pójdziesz ze mną?

- Chyba oszalałaś. Nie mam teraz czasu żeby bawić się w ojca, a ty co chcesz zrobić? Chyba nie zamierzasz urodzić tego dziecka? - krzyknął Malka.

- A dlaczego nie - oburzyła się Nala. - I wiesz co nic mnie już nie obchodzisz. Nie kocham cię, bo tak naprawdę to kocham i zawsze będę kochała Simbę.

- Simbę?! Nala obudź się on zginął rok temu.

   Nala już tego nie słyszała, bo odbiegła zalana łzami. Poszła do baobabu Rafikiego i ten potwierdził jej przypuszczenia. Lwica bardzo się bała. Powiedziała o tym matce, a ta była uradowana, ale tez zmartwiona zachowaniem Malki.

   Nala była załamana jeszcze przez parę tygodni aż do narodzin lwiątka. Urodziła piękną córeczkę, ale niestety mała była częściowo chora. Lwica poszła pokazać Safi - tak nazwała córkę - Malce z czego lew nie za bardzo się ucieszył. Zaczął mówić:

- Zabierz ją stąd. Nie chce jej.

- To twoja córka. Musi poznać swojego ojca, nie sądzisz?

- Nie chce jej tu widzieć. I czemu ona właściwie tak dziwnie chodzi?

- No bo jest jeszcze mała - powiedziała Nala pełna lęku, że Malka zauważy, że Safi taka się urodziła.

- Nie prawda. Kłamiesz, ona jest przecież chora. Chcesz mi wetknąć chore dziecko. Idź stąd. Nie chcę cię więcej widzieć, a jej tym bardziej - krzyknął rozgniewany Malka i odszedł.

   Lwica chwilę patrzyła ze smutkiem na małą Safi, która teraz próbowała chodzić, ale jej się to nie udawało. Nala zaczęła płakać. Była beznadziejna. Jak mogła iść to Malki z małą. To omal nie złamało jej serca. Malka przecież jej nie kochał. Jej i ich córki, bo była inna. I pomyśleć, że Nala zakochała się w tak okrutnym lwie.

 


Mała Safi niechciana przez ojca
(oczy, ogon, grzywka po Malce. Futro po Nali)


sobota, 28 grudnia 2013

15. Miłość Malki

   Nala nigdy jeszcze nie oglądała się za innymi lwami niż Simba. Nie miała na to ochoty, ale i czasu w końcu musiała się zajmować Mheetu, ale też polować w tak młodym wieku. Wiedziała już, że Kula chodzi z Chumvim, a Tama z Tojem. Tylko ona nie miała partnera. Nie chciała albo po prostu nie była jeszcze na to gotowa. Była nastolatką. Często o tym zapominała i nie obchodziły ją obowiązki jakie miała do wykonania. Skaza dużo od niej oczekiwał.

(Malka :) )

   Był jednak ktoś kto ja kochał choć nie umiał tego okazać. Tym lwem okazał się Malka. On bardzo lubił obserwować Nalę podczas polowania. Była przecież taka zwinna i ... piękna, ze tracił przy niej zmysły. Nigdy jednak nie odważył się zapytać ją czy zechce się z nim przejść na spacer. Albo się bał, albo po prostu mu na to nie pozwała jego siostra, która była przyjaciółką Nali. Nie chciała bowiem, by jej brat zepsuł życie Nali.

   Jednak jak mówią miłość wszystko może znieść tak tez Malka nie słuchał Kuli tylko robił to na co miał ochotę i zaprosił lwicę na spacer. Panowała cisza, a to dlatego, że Malka nie wiedział jak ma zacząć rozmowę z Nalą, która teraz była dla niego kimś więcej niż tylko przyjaciółką. W końcu jednak przerwał długą ciszę.

- Nala ja...

- O co chodzi Malka?

- Nie wiem jak ci to powiedzieć.

- Po prostu.

- Nie, a jeśli ty... nie, nie mogę.

- Malka - powiedziała i popatrzyła na przyjaciela takimi oczami, ze od razu wykrztusił.

- Ja cię kocham.

- Naprawdę? - Nala trochę się dziwiła, ale chwilę pomyślała i nagle również zrozumiała, że wreszcie odnalazła kogoś kogo kiedyś zgubiła. Tez poczuła miłość do Malki, który przecież zawsze był dla niej przyjacielem i nic więcej. W końcu jednak wyznała Malce prawdę.

- Wiesz Malka, ja tez trochę się bałam, ale też cię kocham.

   Malka strasznie się ucieszył, z tego, że jego przyjaciółka, a teraz jego dziewczyna go kocha. Para szła teraz razem przytuleni w świetle księżyca.

 

                                       *                         *                       *

 

   Następnego dnia Nala zdała sobie sprawę z tego co stało się poprzedniej nocy. Koniecznie chciała to powtórzyć. Od razu poszła do Malki, który był akurat trochę zajęty, ale chętnie poszedł z Nalą nad wodospad. Gonił ją, a nawet wepchnął do wody, lecz ona natychmiast z niej wyskoczyła. Bawili się tak jeszcze trochę, a potem poszli do jaskini po czym przytuleni do siebie zasnęli.


---------------------------------------------------------------------------------------------
Jak wam się podoba notka. Trochę krótka, ale myslę, że fajna.
:) Gabu21

niedziela, 8 grudnia 2013

14. "Chce żeby zamiast ciebie był tu tata! "

   Od razu mówię, że ten post nie jest zaliczany do konkursu :) Życzę miłego czytania. A i jeszcze:
Post dedykuje Karo, która regularnie czyta tego bloga :) Dzięki

_______________________________________________________________________

Na Lwie Ziemi jak co dzień było trudno o jedzenie. Sarafina robiła wszystko, by Nali i Mheetu żyło się lepiej. Chodziła na polowania i do Skaza. Nali czasami wydawało się, ze jej mama chodzi do króla tylko dlatego, ze go kocha. To było nieprawdą. Sarafina kochała tylko Shizasena. No tak od jego śmierci minął już miesiąc, ale nikt o nim nie zapomniał, a na pewno nie Sarafina. Nala bardzo tęskniła już za tatą. Za Nela również. Nie miała nikogo do kogo miałaby się zwrócić i choć był jeszcze Mheetu, Nala uważała go za młodszego i nierozumiejącego podobnych spraw.

- Mamo czemu ciągle chodzisz do króla? - zapytała pewnego dnia Nala.

- Och to bardzo trudno wytłumaczyć dziecku w twoim wieku.

- Ale mamo?

- No wiesz Skaza obiecał, że jeśli dotrzymam mu towarzystwa to zostawi was w spokoju i będziecie mieli co jeść.

- Tata nigdy by na to nie pozwolił.

- Ala Nala, Skaza wcale nie jest...

- Co?! Jak możesz go bronić?! - krzyknęła Nala.

- Nala o co ci chodzi? - zapytała spokojnie Sarafina.

- Jak mogłaś ?! Nienawidzę cię! - krzyknęła Nala pełna łez po czym dodała:

- Chcę żeby zamiast ciebie był tu tata! - po czym odbiegła.

Biegła już długo po czym zatrzymała się by odpocząć. Jak jej matka mogła zrobić coś takiego. Przecież kochała tatę. Albo przynajmniej tak się Nali zdawało, może to nie było prawdą.

Shizasen patrzył na całą tę sytuacje. Kochał swoją córkę, ale nie wiedział jak wytłumaczyć Nali, że on już nie wróci i już nigdy nie będą razem. Nala była jego szczęściem, tylko, że on już ją stracił przez swoją śmierć. Miał jeszcze Shetani - matką Nali, ale to mu nie wystarczło. Nie był do końca szczęśliwy. Nie mógł między innymi powiedzieć Nali, że jej przyjaciel Simba żyje czy o tym, że Nela mieszka na Rajskiej Ziemi. To było zabronione. Tak jak spotykanie się ze swoimi dziećmi na ziemi.

Ni wędrował trochę czasu na wyznaczony mu kierunek, ale nie odnalazł jeszcze swojego brata. Szedł właśnie przez Lwią Ziemię gdy nagle usłyszał głosy jakiejś lwicy. Podszedł do niej i powiedział:

- Witaj. Czy nie znasz może króla Shizasena z Gwiezdnej Ziemi?

- Kim jesteś?

- Jego bratem.

- To muszę cię zasmucić, bo Shizasen nie żyje.

- Jak to? A jego córka Nala?

- Ona...

- Kim ty w ogóle jesteś ? - zapytał Ni.

- Nazywam się Sarafina i przez trochę czasu byłam żoną Shizasena, a teraz kiedy on nie żyje jestem matką Nali.

- A gdzie ona jest ?

- Nie wiem. Pokłóciła się ze mną, a ja nie mogę powiedzieć jej jej matką jest Shetani i tak naprawdę nie ma już nikogo kto mógłby się nią zająć.

- No tak. Pójdę jej poszukać i porozmawiać z nią.

- Dobrze, ale nie mów jej o...

- Tak wiem.

I tak Ni poszedł szukać swojej bratanicy. Nie wiedział co jej powie, ale miał nadzieję, ze później będzie dobrze. Wyjaśni jej to co ojciec lwiczki nie przekazał jej za życia. Nagle zauważył płaczącą lwiczkę. To musiała być ona. To była Nala.

- Cześć. Co się stało? - przywitał się Ni.

- Kim jesteś?

- Bratem twego ojca - odparł Ni, a Nala od razu się do niego przytuliła.

- Jestem tu by ci pomóc Nala.

- Skąd znasz moje imię?

- No jak to skąd. Twój ojciec kiedyś powiedział mi jak masz na imię. Nala wiem, ze ci ciężko i po to tu jestem żeby ci pomóc. Twój ojciec zawsze mówił, ze jesteś jego małą córeczką, i że nigdy cię nie zostawi. Zginął, ale on jest z tobą.

- Ale ja nigdy go już nie zobaczę, prawda?

- Nala to nie jest takie proste, ale będę robił wszystko, żeby ci pomóc.

- Dziękuję wujku - powiedziała Nala, a ze oczy jej się kleiły zasnęła w łapach Ni. On był bardzo szczęśliwy. Udało mu się wszystko wytłumaczyć Nali. Bardzo cieszył się ze swojego sukcesu, ale teraz kiedy już wykonał swoje zadanie wziął Nalę w pysk i zaniósł do Sarafiny. Musiał już odejść ale obiecał, że wróci, więc Sarafina się nie martwiła. No i wszystko było dobrze.